piątek, 31 sierpnia 2012

Malina

Malina właściwa( Rubus idaeus )
– gatunek rośliny wieloletniej z rodziny różowatych. 
W stanie dzikim występuje na znacznej części Azji oraz w niemal całej Europie.
W Polsce jest pospolity na całym obszarze.
Rośnie lasach, zaroślach, ziołoroślach, na zrębach, na zboczach.
Preferuje luźne, niezbyt suche, żyzne gleby. 
 Krzew dorastający do 2 m wysokości, z podziemnymi rozłogami. 
Pędy wydłużone rózgowato i łukowo zwieszone, pokryte kolcami.
Kwiaty białe, zwisłe, zebrane w luźne grona albo wiechy.
 Kwitnie od maja do sierpnia. Roślina miododajna.

Jest uprawiana od średniowiecza jako krzew owocowy. 
Jej uprawa jest w Polsce dość rozpowszechniona.
W uprawie znajduje się szereg odmian uprawnych 
będących mieszańcami międzygatunkowymi.
 Forma typowa i liczne odmiany owocują na pędach dwuletnich, 
od niedawna istnieją w uprawie odmiany owocujące na pędach jednorocznych.
Owoce są smaczne i pachnące, nadają się do spożycia zarówno na surowo,
 jak i na przetwory: soki, dżemy, konfitury.
Owoce mają działanie napotne i ogólnie wzmacniające ze względu 
na zawartość witamin. Podobne działanie, lecz jeszcze silniejsze mają liście,
 które ponadto działają moczopędnie, żółciopędnie, przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, ściągająco, oraz poprawiają przemianę materii.
 Napar z suszu owocowego i liści wykorzystuje się w stanach gorączkowych.

Malina "Polana" jest jedną z pierwszych odmian powtarzających owocowanie.
 Uprawa tej odmiany jest najprostsza ze wszystkich tradycyjnych odmian.
Preferuje stanowisko słoneczne, gleby średnio żyzne.
Całkowicie mrozoodporna. 
Dojrzewanie owoców rozpoczyna się w drugiej dekadzie sierpnia 
i trwa do początku listopada lub do przymrozków.
 Odmiana plenna. Wzrost średnio-silny.
 Mało wrażliwa na zamieranie pędów i średnio na gnicie owoców.
 Przy poźnoletnim i jesiennym owocowaniu,
 unika się porażenia przez kistnika i kwieciaka. 


Malina "Polana" nadaje się do uprawy ekologicznej.
Owoce są duże, aromatyczne i słodkie.
Moje rady i sprawdzone doświadczenie w uprawie tej odmiany;
 w końcu października lub wczesną wiosną należy wyciąć pędy dość nisko przy ziemi. Powoduje to wzrost większej ilości pędów. 
Jeżeli przytniemy je nieco wyżej, wyrośnie ich mniej, ale będą silniejsze.
 Wczesną wiosną należy je nawozić.
Roślina miododajna - (zapylana przez moje bączki).
Odmiana "Polana" jest odporna na choroby.

Nadaje się na soki, galaretki, konfitury i wina itp.
Świetnie zachowuje walory smakowe po zamrożeniu.



Serdecznie i ciepło pozdrawiam... radosnych i słodkich chwil...




środa, 29 sierpnia 2012

Mikołajek

Mikołajek płaskolistny (Eryngium planum )
– gatunek rośliny wieloletniej należący do rodziny selerowatych.
 Rodzimy obszar jego występowania to
 Europa  Środkowa i Południowo Wschodnia.W Polsce dość rzadki.
 Występuje w niektórych rejonach na niżu, szczególnie wzdłuż Odry i Wisły.
 Bylina Rośnie na słonecznych stokach, miedzach, ugorach.
 Kwiaty Owadopylne, zapylane przez trzmiele, pszczoły i motyle. 
Kwitną od lipca do września. Owoce rozsiewane są przez zwierzęta . 
Ziele i korzeń zawierają olejki eteryczne, saponiny, garbniki.

 Roślina ozdobna:
 uprawiany ze względu na ładne kwiatostany i niebiesko-sine ubarwienie całej rośliny dobrze komponujące się z innymi roślinami. 
Często wykorzystywany na suche bukiety. 
Wymaga słonecznego stanowiska do półcienistego.
Typ gleby prawie każda. Całkowicie mrozoodporna.

Mikołajek płaskolistny zadomowił się w moim ogrodzie wśród Tuji Szmaragd
rośnie sobie, nie wycinam, bardzo lubią go trzmiele, 
 ponieważ poszukując pyłku,
 którym się żywią zapylają wiele gatunków roślin uprawnych,
 nie bardzo fotogeniczne...?


Trzmiel ziemny Bombus terrestris − gatunek z rodziny pszczołowatych.
 Zaliczany do pszczół właściwych, plemienia trzmiele Bombini.
 Tworzy niewielkie sezonowe gniazda pod ziemią lub pod kamieniami, 
w których bytuje nie więcej niż kilkaset osobników.

 Trzmiele i trzmielce są bardzo wydajnymi zapylaczami, 
w ciągu dnia otwierają kilka tysięcy kwiatów.
 Przemieszczają się powoli – w locie osiągają prędkość ok. 10 km/h.
 W ciągu ostatnich lat liczba trzmieli i trzmielców zmniejszyła się o około 90%. Najbardziej zagraża im głód, chemizacja rolnictwa i degradacja środowiska. Stosowanie herbicydów niszczy rośliny kwietne, a preparaty owadobójcze trują wiele pożytecznych owadów, w tym również trzmiele i trzmielce.
 Znikają uprawy koniczyny, łubinu, komonicy i lucerny,
 które są bazą pokarmową tych owadów. 
Następuje również zanik kwiecistości – bioróżnorodności roślin. 
W przydomowych ogrodach sadzi się coraz mniej kwiatów,
 zastępując je mniej czasochłonnymi iglakami.

 Problemem jest zmniejszanie się obszarów stanowiących miejsca lęgowe.
 Duża liczba gniazd, szczególnie na polach, niszczona jest przez ludzi, 
 usuwa się martwe drzewa czy kłody,
 które mogą być schronieniem dla niektórych gatunków pszczół.
 Wypalanie wiosną traw i nieużytków powoduje spalenie wielu gniazd.
 W wielu wypadkach rola tych owadów jest nie do zastąpienia
 (zapylają wiele roślin, których pszczoły miodne ze względu na krótszy języczek nie są w stanie, latają przy niższej temperaturze niż inne pszczoły) 
a ich liczba z różnych powodów zmniejsza się, przykre ale to fakt.

Moje trzmiele (nazywam ich bączki) każdą wiosną cieszą mnie...
   Pozdrawiam...niech szczęście zawsze uśmiecha się do WAS.